sobota, 1 listopada 2014

KOBIECE POWOŁANIE

"Święta różnica..."

O co chodzi z tą Iszą? 

Isza to w języku hebrajskim kobieta, tłumacząc dokładnie na nasze mężyna (fuuu...). Lubię to słowo, bo ono pomogło mi swego czasu i wciąż pomaga, zrozumieć wielkość powołania kobiety.

Bez względu na to jak obecnie próbuje się tą kwestię skomplikować "stworzył ich jako mężczyznę i kobietę" (Rdz 1, 27).

Mężczyzna - isz (mąż): alef-jod-szin
Kobieta - isza (mężyna): alef-szin-he

W wielu językach rdzenie słów kobieta i mężczyzna są różne, tak jakby nie mieli oni jednej natury. W języku hebrajskim występują dwa słowa o tym samym temacie, bo oznacza komplementarność obojga. Mamy więc ten sam rdzeń mówiący o równości płci i różne końcówki wskazujące zróżnicowanie płci. 

Po przebudzeniu ze snu podczas, którego z żebra Adama uformowana została kobieta, mężczyzna, który do tej pory nie znalazł "pomocy odpowiedniej dla siebie" (Rdz 2, 20), rzekł z zachwytem "Ta wreszcie jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała" (Rdz 2, 23). To w kobiecie odnajduje dopiero "odpowiednią dla niego pomoc".

Kobietę wyróżnia litera he, która jest literą powiewu duchowego. Isza jest więc szczególnie predysponowana do rozumienia tego co duchowe.

Gdy mężczyzna i kobieta łączą się w miłości, wtedy uobecniają jod-he, czyli dwie z liter, stanowiących imię Boga: Jah.

Z kolei wspólne dla obojga litery alef-szin oznaczają ogień. Więc jeśli isz i isza tracą swoja tożsamość, usuwają Boga spośród siebie wpadają w gorące tarapaty tj. ogień - ogień zniszczenia. Budująca relacja kobiety i mężczyzny jest więc możliwa jeśli Bóg jest jej fundamentem i oboje żyją zgodnie  z własną tożsamością.

Po co te naukowo-hebrajskie wywody?

Po pierwsze, w Biblii odnajdujemy swoje korzenie i pomaga nam ona odbudować wewnętrzny porządek, więc warto wiedzieć co jest w niej napisane. Po drugie jeśli uznać za prawdziwe słowa, że zbawienie i szczęście osiągamy na drodze realizacji powołania, a pierwszym naszym powołaniem jest być kobietą albo mężczyzną, to warto dowiedzieć się wreszcie, co to powołanie oznacza. (Trudno wykonać polecenie jeśli nie znamy jego treści.)

Od wielu lat próbuję na różnych etapach życia dorosnąć do swojego kobiecego powołania. Idę dziarsko, gubię się, błądzę, wracam, zjadam wszystkie rozumy, a potem znowu nic nie wiem, zaczynam od początku...

Poczucie samotności w tym względzie, nie pomaga. Przyznam, że jest trudno, bo kobiet dookoła jest wiele, ale tych świadomych, szczerze zaangażowanych w odkrycie i realizację zadań wpisanych w nasze kobiece powołanie znam mało, bardzo mało i jeszcze mniej, jeśli wyłączyć te biblijne i z biografii świętych:)

Dlatego właśnie kobiece klimaty zawitały "Na Osiołku", aby zawalczyć o nasze szczęście, poznać czym jest to powołanie i zadania w nie wpisane. A stawka, o którą walczymy jest wysoka. Bo "przychodzi czas, nadszedł czas, gdy następuje wypełnienie powołania kobiety, gdy zyskuje ona wpływ, promieniowanie i władzę, do jakich nigdy dotąd nie doszła. Właśnie dlatego, w momencie gdy ludzkość przeżywa tak gruntowną przemianę, kobiety przesiąknięte ewangelicznym duchem mogą niezmiernie pomóc ludzkości, by nie upadła." (Z przesłania Soboru Watykańskiego II do kobiet).

Ale, ale od razu dopowiem, że "wzrastające dla nadchodzącego okresu znaczenie kobiety nie ma nic wspólnego z ruchem emancypacyjnym, który kieruje ją na męskie ścieżki - ruch to antyhierarchiczny i zrównujący - ... Nie będzie to kobieta wyemancypowana, kobieta zrównana z mężczyzną, to będzie kobieta z prawdziwego zdarzenia, która nabierze wielkiego znaczenia" (Nikołaj Bierdiajew).

Bez względu na to czy robimy karierę, zajmujemy się domem, kariery nie robimy, ale i tak wracamy do domu po dobranocce oraz na to jak wiele codziennych spraw zaprząta nasze głowy, KAŻDA z nas jest powołana do czegoś ważnego. Nikt nas w tym nie wyręczy i nie zastąpi, jeśli nie my, to zadanie nie zostanie wykonane. KAŻDA z nas ma być tą kobieta z prawdziwego zdarzenia. 

Z Panem Bogiem!

Do posłuchania:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wpis, chwilę potrwa zanim pojawi się na blogu.